Jak wygląda pierwsza jazda na kursie prawo jazdy




Wykłady on-line na prawo jazdy: https://Paniejacku.pl Szkoła nauki jazdy Mielec i Rzeszów: https://www.skręt.mielec.pl https://www.skret.rzeszow.pl Dzięki za ujęcia z drona: https://www.facebook.com/WaszaWysokosc/ Dzięki za podło ... Oglądalność i zainteresowanie: 44241, czas trwania 4m 2s, otrzymana ocena 1019, reakcje 84.
Komentarze:

- Ja mam jutro pierwszą jazdę, stresuję się :(
- Ja zrobiłam 2 kółka po parkingu i na miasto 🤯 na początku się stresowałam 😆 ale jak już wyjechaliśmy na drogę to stres zginął (albo po prostu był dużo mniejszy) 😂❤️
- Takie gadanie z Pana strony to w ogóle nie jest pomocne. Ja szukam filmiku gdzie ktoś pokaże mi jak zachować się po wejściu do samochodu
- Ja zacząłem jazdy od najtrudniejszego ronda w mieście ale potem zdałem za pierwszym razem
- Na pierwszych jazdach byłem mocno zestresowany, ale mimo wszystko dobrze je wspominam. Uczyłem się ruszać i hamować jakieś 20 minut, a potem instruktor od razu zabrał mnie na najbardziej ruchliwe ulice w mieście. Byłem przerażony, na pierwszych godzinach ciężko kontrolować wszystkie rzeczy naraz, nie wiedziałem na co zwracać uwagę, panował ogromny chaos. Auto gasło na każdym skrzyżowaniu, na szczęście instruktor mnie asekurował i pomagał w zmianie biegów. A egzamin praktyczny zdałem dzisiaj, za 2 podejściem :) Nie mogę się już doczekać aż odbiorę plastik i zacznę jeździć. Życzę powodzenia wszystkim zaczynającym naukę :)
- Opisali też na tej stronie serwis24lublin.pl - też tak sądze.
- Mi na pierwszej jeździe poszło bardzo dobrze, polecam w ogóle się nie stresować.
- Ja od razu pojechałem na miasto
Mój tłumaczył to tym że do każdej osoby podchodzi indywidualnie.. jeśli widzi że potrafi coś niecoś to bierze od razu na miasto żeby nie tracić czasu
- Moja pierwsza jazda wyglądała tak:
Ja: Dzień dobry.
Instruktor: Dobry, siadaj ustawiaj wszystko*pokazuje i opowiada jak lepiej i co powinienem widzieć w lusterkach*
Dalej pyta czy wiem gdzie się włączają kierunkowskazy - ja pokazuję. Na co on mówi - "Dobrze, nie jesteś blondynką" dalej pyta o światłach. I ja zaczynam je szukać przy drzwiach, na co on mi - "Co ty, przestań, to nie jest VW-Audi" - i pokazuje gdzie to się znajduje.
I: Jeździłeś kiedyś?
Ja: tak ale tylko na automacie - na matizie.
I: matiz automat.
Ja: tak, UZ DAEWOO, nie polski.
I: trochę teorii co robić ze sprzęgłem, jak nie zgasnąć dobra to ruszamy
Parę razy ruszyłem jak wyjeżdżaliśmy z podwórka i na miasto.
I też na pierwszej jeździe jadąc z górki spokojnie się kocę i trochę przekraczam prędkość (do 60km/h) ale inni samochodzi latają pod 70-80, a instruktor mi mówi żebym zwolnił.
A na drugą jazdę jechałem już po drodze ekspresowej co prawda jechałem 80-90 i ledwie do 100 naciągałem. Było strasznie.
- U mnie 3 opcja i było git
- Ja od razu jechalam na miasto (i to nie moje tylko miasto sąsiednie xD) a na 2 czy 3 godzinie na miasto egzaminacyjne oddalone o jakieś 40/50km xD
- Ja na pierwsze jazdy szłam zupełnie zielona, bo nigdy wcześniej nie próbowałam jeździć autem, a wiedziałam, że u mnie w szkole lubią brać na miasto za pierwszym razem. I dokładnie tak było. Pokręciłam się 20 minut po jakimś parkingu i usłyszałam "No to teraz już jedziemy tak jak tamte znaki pokazują". Naprawdę myślałam, że zejdę tam na zawał XD Ale była taka godzina, że miasto było praktycznie puste, a mi o dziwo nie szło tak źle, więc po przejechaniu kilku ulic zaczęłam się czepiać jak to inni łamią przepisy utrudniając mi jazdę, a po może 30 minutach tak mi się spodobało i poczułam się tak pewnie, że dosłownie co chwilę słyszałam, że jadę za szybko XD Także nie taki diabeł straszny jak go malują, a jeszcze jak się ma świetnego instruktora to już w ogóle czysta przyjemność ❤
- U mnie wyglądało to tak że instruktor zawiózł mnie na plac, tam przepytam trochę z teorii, budowa samochodu, kontroli itp. Po czym sprawdzał jak wrzucam biegi i ruszam i odrazu na miasto. Poleam Warszawa😂 I już rowerzystę wyprzedzalam
- Jaki to samochód?
- 2:32 Co to za jednostka?
- Pół godz po parkingu a później na miasto.. Nie było źle..
- Jutro zaczynam zajęcia praktyczne. Nie mogłam się doczekać tego dnia, jestem ciekawa, jak będzie. Prawko nowy rozdział w moim życiu. Byle do przodu:-)
- W poniedziałek miałam pierwszą jadę, w ogóle się nie stresowałam, robiłam ósemki na parkingu xd ale dzisiaj już wyjechałam na miasto (druga lekcja) i to był koszmar XD ale wiem, że każdy kiedyś przez to przechodził i w końcu ogarnę co i jak :D
- Ja pojechałem na plac ruszyłem do przodu i instruktor powiedział dobraaa nie będziemy Tu czasu marnować
- Dzisiaj pierwsza jazda, bez zbędnego p... wyjechaliśmy na miasto, generalnie była jedna interwencja ale instruktor widział że dobrze mi idzie to nawet na ekspresówkę wyjechaliśmy na końcu
- Wczoraj miałam pierwsza jazdę. Pierwsze dziesięć minut ruszanie i cofanie na placyku, tłumaczenie co i jak. Później przez 20 minut jeździłam po uliczkach gdzie jest mało ruchu, gdy instruktor zobaczył ze sobie radzę pojechaliśmy odrazu na miasto. Nie spodziewałam się ze po 30 minutach pojadę na miasto będąc za kółkiem pierwszy raz, tymbardziej w piątek w godzinach szczytu w turystycznym mieście,ale nie żałuję. Najlepiej się nie stresować i mieć wszystko gdzieś. Wszystko szło mi w miarę sprawie, jedynie w momencie gdy byłam na najbardziej ruchliwej ulicy w centrum na rondzie, zgasł mi (bo ta ulica najbardziej mnie stresowała) ruszanie z rzecznego na wzniesieniu też ok. Nie można się stresować to jednak pomaga, skupić się na jeździe, inni poczekają, ja się uczę oni też się uczyli :D kierowcy byli wyrozumiali jak trochę opóźniałam Ruch drogowy haha